piątek, 7 grudnia 2012

Weekend. Każdy z nich tak upragniony, a zawsze mija zbyt szybko.
Dla mnie nadal jest piątek ;)
W szkole w miarę w porządku, w przyszłym tygodniu 2 testy i wyjście do Rydlówki. Kolejnym zespołem, który coraz bardziej przypada mi do gustu to Mumford & Sons, polecam :) Przez ostatnie 2 tygodnie robiłam co jakiś czas zdjęcia poranków i zachodów, efekty poniżej. Czy można cały czas żyć nadzieją? Bo mnie się to chyba jak na razie od lipca udaje....

Miłego weekendu ;]


 
 

 

sobota, 24 listopada 2012

Uff, ten tydzień za mną. A na prawdę to była poważna masakra. Wtorek-piątek: matury próbne. Zdecydowanie majca rozszerzona nie poszła - na 99,9% będzie 0% - nie pytajcie, czemu. Jak po prostu nie robię tyle ile powinnam, i to jest mój największy problem. Niby wszyscy mówią, że jeszcze tyle czasu, ale to mnie jakoś specjalnie nie pociesza... Angielski rozszerzony moją nadzieją, cohciaż i tak obetną mi punkty za formę - 294 słowa i ni ma jak skrócić --,--
Dobra, bo tu się użalam nad sobą, jeszcze w jakąś deprechę wpadnę i co wtedy....
Zapisałam się wstępnie na masaże, zobaczymy, czy mi to coś zamiast korekcyjnych,
na które byłam skierowywana z 2 razy pomoże.
Wracam sobie do starych kawałków odkrywając je na nowo np. dzięki Sinatrze czy Seal'owi - polecam poszperać po YT ;]
A fotograficznie w formie relaksu postanowiłam się pobawić z czasem i ruchem, efekty poniżej ;)

 
 
 

Udanego weekendu i w ogóle ;]

niedziela, 18 listopada 2012

Witajcie! (ktokolwiek tu wchodzi...)

Coraz bardziej czuję zbliżającą się maturę i ogrom nauki z nią związaną.... Właśnie nadchodzi tydzień matur próbnych, ale właściwie to się ich nie boję, choć wiem, jak trudna będzie rozszerzona matematyka, którą zamierzam pisać na właściwej maturze. Obecnie choruję już tydzień, a i tak chodzę do szkoły (czego się nie robi dla nie odpisywania lekcji z całego tygodnia...), iść do lekarza nie mam czau ;/.
Nowe kawałki napływają do mojego komputera, ale to wczoraj odkryłam moją jedną z ulubionych piosenek w połączeniu z poruszającym video, zobaczcie.
Ze zdjęć odgrzebałam ostatnio rynek wieczorem. Bardzo mnie ucieszyła możliwość uwiecznienia mojego miasta, nie sądziłam, że o tej porze tak tętni ono życiem!
Owocnego tygodnia wszystkim! :)

 
 




poniedziałek, 29 października 2012

Witajcie :)

No cóż, nie ma mnie tu za często, a to wszystko dlatego, że w szkole coraz intensywniej. Na szczęście w tym tygodniu nauka jest do środy, ale i tak piszę test powtórkowy z renesansu i baroku....
Mój ulubiony serial glee zniknął z anteny do końca października, i z niecierpliwością czekam na jego powrót, ale zaczęłam też oglądać "White collar" (białe kołnierzyki) - dopiero 3 odcinki, ale zapowiada się ciekawie.

Jeśli chodzi o muzykę, to wracam sobie do starych, dobrych utworów, nawet z czasów podstawówki, ale także odkrywam nowe "smęty" dla co poniektórych na YT ;) Zdjęć nie mam czasu robić, tak samo kręcić mojego długo siedzącego na mózgu teledysku - jakieś pomysły? Piosenka "landslide" (tak, glee też wykonało cover ;D). Śmiesznie się stało, że w pierwszy dzień po zmianie czasu na zimowy spadł śnieg i "przyszła zima".
Ludzie na gwałt kupują ciepłe ciuchy w centrach handlowych, w czym także i ja ostatnio miałam udział - marny skutek. Odnoszę wrażenie, że ta zima przyszła za szybko, w porównaniu do poprzednich lat nawet na Boże Narodzenie nie mogliśmy się doczekać śniegu, a teraz? Żarty się Boga trzymają, nie ma co ;D

Jednak mniej zabawne stały się obecne zacięte dyskusje polityków i mediów na temat in-vitro. Myślę, że cała sprawa polega na tym, czy ludzie są w stanie nazwać "życiem" zapłodnioną komórkę jajową. Jeśli naukowcy są w stanie nazwać jakąś amebę odkrytą na Marsie życiem, to co z tygodniowym zarodkiem w ciele kobiety.... Zapewne jest to także kwestia wiary, lecz tu chodzi o wrażliwość człowieka: czy wychodzi z założenia, że skoro wyjmie się 7 czy 10 komórek jajowych z układu rozrodczego kobiety, zapłodni się je wszystkie, jedno wszczepi do ciała kobiety i gdy przyjmie się pierwsze to czy będzie w stanie unicestwić pozostałe 9 bez skrupułów... Jak już mówiłam - zależy, co dla kogo jest już "życiem".
Jeśli macie jakieś zdanie na ten temat - chętnie je przeczytam :)

Dobrej nocy ;]




sobota, 6 października 2012

Witajcie :)
Pogódka dopisuję, ale ja siedzę sobie w domu i odpoczywam + słucham super albumu "Every Kingdoom" Bena Howarda - musicie odsłuchać, chociażby kawałki "Only love", "The Fear", "Keep your head up", "Promise", wszystkich utworów jest 10, a każdy to perełka, słucham tylko tego od tygodnia ^^

W szkole mogłoby być lepiej, ale cóż, czasem się staramy, a czasem nie ;P Jeszcze tydzień i może wydarzy się w końcu to, czego oczekuję od ponad 3 miesięcy ;}} Dobrze jest mieć nadzieję <3

A tak wgl to znalazłam w swoich albumach zdjęcia z czerwcowego wypadu do domu prababci za Krakowem z przed roku, poniżej.

Spokojnego weekendu! :)

 



piątek, 28 września 2012

Wreszcie. weekend. Chwila odsapki i potem znów do roboty... Coraz intensywniej.
Kilka dni temu wysiadając z tramwaju dostałam do ręki dziwną ulotkę. Pisało na niej "Ktoś zaPłaCił za CieBIE OkUP". Pomyślałam od razu, że to kolejny chwyt placówki kredytowej, czy innej działalności związanej z pieniędzmi, ale zaraz potem pomyślałam "Hmmm, kto mógł zapłacić za mnie okup?" I już znałam odpowiedź: Jezus. I rzeczywiście. Wpisałam podany adres na ulotce i... z resztą sami zobaczcie ;)

Tutaj :]

A tak wgl. to szykuje się coś niezwykłego,
a dziś spontanicznie przy okazji zrobiłam kilka portretów koleżanek z klasy ;}

Enjoy ^^





środa, 19 września 2012

Breakthrough of the year...

"Hm, nie było mnie tu dość długo" - chyba tak będzie się zaczynał każdy mój post tutaj, bo teraz zaczął się dla mnie rok najważniejszy - maturalny. Szkoła rozpoczęła się ja zawsze: powoli, wdrażamy się i... bam! W przyszłym tygodniu mam już 3 testy i 2 kartkówki, więc intensywnie. Wakacje także takie właśnie były. Jest sporo zdjęć, ale niestety nie wszystkie tutaj wylądują ;P Najlepsze jest to, że już coraz klarowniejsza staje się moja przyszłość. To niesamowite jak Bóg kroczek po kroczku ustawia nas we właściwym kierunku, aż jestem zbyt spokojna momentami ;)

Tak więc będę próbować pisać co tydzień, a teraz moje wakacje w zmiksowanej pigułce ;]